Strata. Pożegnanie. Tęsknota. Te słowa i kryjące się za nimi uczucia towarzyszy…


Strata. Pożegnanie. Tęsknota.
Te słowa i kryjące się za nimi uczucia towarzyszyły nam w ostatnich dniach. Jak w tyglu mieszały się w nas smutek i wzruszenie. Emocje tak podobne i bliskie sobie, a jednak różne. Bo smutek jest wtedy, gdy to co nas spotyka nadal boli. Żal po stracie ukochanej osoby potrafi dosłownie sparaliżować, odebrać siły. Wzruszenie natomiast rodzi się z akceptacji czyjegoś odejścia. I ze świadomości, że choć był z nami tylko przez chwilę, to przecież wniósł do naszego życia jakąś wyjątkową jakość.
Psychologia ze szczegółami opisuje drogę, jaką musimy przejść od smutku do wzruszenia, dokładnie przyglądając się kolejnym etapom. Szok, bezsilność, wyparcie, depresja… To nie łatwa droga.

Ale na jej końcu zawsze migocze delikatnie to samo światełko. Akceptacja. Ukojenie, jakie daje nam ciepła myśl o naszych bliskich. Tych, których już nie ma. Ale przecież byli. I w naszych wspomnieniach zachowamy ich na zawsze.

Jak ten motyl, który pojawił się nagle nad ukochanej mojej babci grobem. Poczułam jej obecność… Często czuję że jest przy mnie…

#strata #żałoba #akceptacja





Source