Na czym polega uważnienie, czym dokładnie jest i dlaczego jest tak istotne w pro…


Na czym polega uważnienie, czym dokładnie jest i dlaczego jest tak istotne w procesie rozwoju naszych dzieci?

Zdrowie emocjonalne dzieci w dużym stopniu zależy od jakości ich komunikacji z bliskimi.
Uważnienie emocji dziecka będzie m.in. polegało na współuczestniczeniu w tym, co w danym momencie przeżywa maluch.

Gdy dziecko płacze, ponieważ ma małą plamkę na ulubionej bluzce, a my mu mówimy „daj spokój, przecież tej plamy prawie nie widać”, to mimowolnie unieważniamy emocje, z którymi się w danym momencie boryka i przejawem których jest właśnie płacz.

Reakcją uprawomocniającą emocje dziecka będzie szczere pochylenie się nad jego problemem. Wypowiadając „faktycznie masz tu małą plamę. Wiem,że bardzo lubisz tę bluzkę. Też bym płakała, gdybym pobrudziła moją ulubioną sukienkę. Chodź, spróbujemy pozbyć się tej plamy”.

Taka reakcja daje poczucie dziecku, że jest ważne, że zostało wysłuchane i że ktoś zwrócił uwagę na jego potrzeby. Jest to szczególnie istotne w przypadku dzieci wysoko wrażliwych, których potrzeby emocjonalne są zdecydowanie większe oraz powrót do stanu wyciszenia bardziej wydłużony – jest to uwarunkowane biologicznie.

Częste unieważnienia, w mniejszym bądź większym stopniu, zawsze mają swoje odzwierciedlenie w procesie rozwoju dziecka. Według teorii biospołecznej (M. Linehan),
w wyniku doświadczania częstych unieważnień – dodając do tego wcześniej wspomnianą predyspozycję szczególnie wrażliwego układu nerwowego, ryzyko wykształcenia zaburzenia osobowości w dorosłym życiu wzrasta.

Przecież dzieci są dla nas najważniejsze! Poświęcamy im mnóstwo czasu, dbamy o nie najlepiej jak możemy, ciągle się o nie martwimy, są naszym sensem wszystkiego, ale mamy tez mnóstwo na głowie, jesteśmy zmęczeni, a czasami wręcz wykończeni byciem rodzicem multizadaniowym. Brak uważnienia i bliższego skupienia się na potrzebach dziecka nie jest zazwyczaj wynikiem świadomych zaniedbań.

Rodzic komunikując się z dzieckiem, często unieważnia je nieświadomie. Jeśli Henio płacze, ponieważ Antoś nie chce się już z nim bawić, a my mu mówimy „nie przejmuj się, nie płacz, to nie problem, możesz przecież pobawić się z Kaziem”, to pomijamy emocje, z jakimi mierzy się Henio. Natomiast mówiąc „widzę,że to dla Ciebie trudne, że Antoś nie chce się z Tobą bawić. Rozumiem, że może być Ci smutno. Jeśli chcesz, mogę Cię przytulić” dajemy przestrzeń młodemu człowiekowi na przeżywanie uczuć w sposób adekwatny, bez ich tłumienia i unieważniania.

Jeśli z czymś nie możemy sobie poradzić, budzi to w nas trudne emocje i jesteśmy tym już bardzo zmęczeni, to jedną z bardzo dobrych strategii, z których możemy skorzystać będzie właśnie ta zapożyczona od najmłodszych – płacz! Ponieważ to on uważnia nasze emocje, pozwala na ich regulację, redukuje nam napięcie emocjonalne i przede wszystkim daje ulgę. Kiedy płaczemy, przyznajemy się do tego, że przeżywamy coś trudnego i tym samym niejako akceptujemy to – co według terapii dialektyczno- behawioralnej jest jednym z czterech metod rozwiązania problemu: akceptacja aktualnego stanu rzeczy.

Więcej uprawomocniania uczuć swoich i innych, więcej akceptacji względem tego, co dla nas trudne, tym zdrowsze otrzeźwienie i skupienie na tym co naprawdę dla nas ważne.

#dbt #linehan #terapia #uprawomocnienie #emocje #myśli #zachowanie




Source